poniedziałek, 30 grudnia 2013

Drogie Belibers!

Otórz mam bardzo ważną sprawę!
Od pewnego czasu jest masa hejtów na Directionerki od Beliebers. Czytałam besta Crazy Mofo na ten temat. Był on to tym iż: 1D posobno to geje i nie pomagają biednym dziecią. Obrażała też nas Directionerki! Droga Pani Mofo chcę coś wytłumaczyć. One Direction to nie geje, każdy z nich ma dziewczyne lub miał: Zayn Malik zaręczony z Peerie Edwards, Eleanor Calder dziewczyna Louisa Tomlisona i Danielle Peazer dziewczyna Liama Payne. Harry Styles chodził z Taylor Swift, ale obecnie spotyka się z Kendall ( sory nie wiem jak ma na nazwisko). Niall Horan wciąż czeka na tę jedyną. I to są geje? Przepraszam ale chyba NIE! 1D nie pomaga dziecuą? A co z teledyskiem OWOA? Z nim zebrali milion funtów (lub czegoś xD). Tak więcej nic nie zrobili ake czy widzialaś film ,,This is us"? Czasami śpią po 10-30 min., po koneecie a potem idą do studia! Nie mają na to czasu! A Pan Biber ma takie ciężkie życie? No chyba NIE! Wydaje pieniądze na dzi**ki i życie w luksusie! A dziecią pomaga by się wypromować! I ty nadal uważasz że 1D jest złe? Tylko nam zazdrościcie! My mamy idoli którzy: nie biorą narkotyków, nie chodzą do domów publicznych i nie mają paranoi! Directonerki mają z kogo brać przykład a nie tak jak wy Beliebers!!! Więc prosze oszczędzcie nam tych hejtów skierowanych do nas i do naszych idoli.



~Pozdrawiam Oliwka <3





piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział [001]

*Oczami Amelii*
Umówiłam się dzisiaj z Ol w parku. Wstałam dość wcześnie jak na mnie czyli o ósmej. *Ubrałam się* przed czym wykonałam poranną rutynę. Poszłam do kuchni  i wstawiłam wodę na herbatę zieloną. Usiadłam na krzesełku i czekałam. Po chwili zadzwonił mój telefon, na ekranie pisało Olivia.
(O-Olivia, A-Ja):
O- Hej, dawno Cie nie słyszałam!
A- Heeej, tak bardzo dawno aż wczoraj. Wyczuj ten sarkazm bejbe.
O- Idziesz dzisiaj ze mną do CH*?
A- No wiesz! Jeszcze się pytasz? Jak możesz mi to robić?! Jak?!
O- Dobra Am ogar. To jak o 15?
A- Tak, przyjdź po mnie. Paa
Nie czekając na odpowiedź rozłączyłam się. Woda akurat się zagotowała. Wlałam ją (wodę) do kubka i poszłam na górę. Usiadłam na moim dużym parapecie, wzięłam laptopa. Weszłam na stronki takie jak: Fb, ask, TT, i jakieś plotkarskie. Posiedziałam trochę na internecie i w końcu wyłączyłam. Znudziło mi się to. O 14 zaczęłam się przygotowywać do wyjścia. I o 14:30 wyszłam z domu. Pokierowałam się do CH. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam Cher Lloyd- Want u back. Potem zaczęła się moja playlista. Dotarłam na miejsce spóźniona o 5 mim., oczywiście nie obyło się od kazania mojej przyjaciółki na temat ,,Ja się śpieszyłam, ale ty oczywiście się spóźniłaś''. W końcu weszłyśmy. Pomyślałam ,,NARESZCIE!''. Najpierw poszłyśmy do Bershki, potem do wielu innych. Kupiłam <klik><klik><klik> w Bershce i w H&M : <klik><klik>. Czyli było tego mało. Po 'małych' zakupach poszłyśmy do Starbucks'a. I zamówiłyśmy kawę z mlekiem i ciastko. 
Potem zdarzyło się coś czego się nie spodziewałam...